Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywator. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywator. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 września 2008

Wówczas będziesz mężczyzną mój synu

Gdy będziesz mógł spojrzeć na zgliszcza dzieła twego życia
I bez słowa zacząć budować je od nowa,
Albo stracić za jednym zamachem zysk z dziesięciu partii
Bez gestu westchnienia;
Gdy będziesz potrafił pozostać ludem, doradzając królom;
Gdy będziesz potrafił kochać wszystkich swoich przyjaciół i braci
Tak, by żaden nie był dla ciebie wszystkim...
...Wówczas będziesz mężczyzna, mój synu.


Rudyard Kipling "If" (fragment, za "Wielkie cywilizacje" Jeana Mathiex, tłum. Grażyny Majcher, Marii Żurowskiej; nie podano tłumaczenia tego fragmentu poematu Kiplinga, a mam tylko oryginał; Świat Książki 2008)

W wieku samodzielnych kobiet warto zaznaczyć, że w niejednej sytuacji 'prawdziwym mężczyzną' okazuje się właśnie kobieta... Ale ideał, jakkolwiek by go zwać, pozostaje. Jean Mathiex cytuje go jako ideał anglosaski, ilustrujący żywotność Wielkiej Brytani i USA – ale jak w przypadku skoncentrowania się na płci brzydkiej przez autora – można pominąć to ograniczenie. I promować ten ideał. I wcielać w życie. (Jak kto potrafi...)

Oryginał:

If you can talk with crowds and keep your virtue,
Or walk with kings--nor lose the common touch,
If neither foes nor loving friends can hurt you;
If all men count with you, but none too much,
If you can fill the unforgiving minute
With sixty seconds' worth of distance run,
Yours is the Earth and everything that's in it,
And--which is more--you'll be a Man, my son!

środa, 17 września 2008

Motywator

Miał być dzisiaj wpis bardzo męski. I pośrednio jest... W końcu cytuję słowa generała Georga S. Pattona:

"Jest tylko jeden rodzaj dyscypliny - DYSCYPLINA DOSKONAŁA. Ludzie nie mogą mieć dobre dyscypliny bojowej i kiepskiej dyscypliny administracyjnej.
Dyscyplina opiera się na dumie z profesjonalizmu żołnierza, na przykładaniu wagi do szczegółów, oraz na wzajemnym szacunku i zaufaniu."


(I oryginał, jakbym coś poplątał... Mam problemy z "profession of arms", które jest pojęciem bardziej złożonym niż sam profesjonalizm żołnierza...)

"There is only one sort of discipline – PERFECT DISCIPLINE. Men cannot have good battle discipline and poor administrative discipline.
Discipline is based on pride in the profession of arms, on menticulous attention to details, and on mutual respect and confidence."


Gdy to zobaczyłem w jego wojennych wspomnieniach to się zachwyciłem - nic tak nie motywuje (przynajmniej mnie) jak wewnętrzne poczucie, że robię coś dobrze, że mogę być z tego (choćby przed sobą) dumny.

Której to dumy i Wam życzę. No... chyba że ktoś jest uprzedzony...